A to juz zdjeciowa wersja wydarzen.
Wschod slonca w sylwestra. Plus bycia w pracy, mozliwosc ogladania takich widokow.
Dziewczyny ucza Elle bezpiecznego schodzenia po schodach:)
Fajerwerki byly ale dobrych zdjec brak. Trudno robic zdjecie trzymajac Biance na rekach:)Niby jej sie podobalo, ale bezpieczniej u mamusi.Jak ja postawilam na ziemi, uciekla na schody domu (razem z psem).
Dzisiejsze przedpoludnie. Bianca robi modelinowe cisteczka. Julka w tym czasie szaleje z dziciakami sasiadow na gorce.
Dwa najblizsze dni spedzam w pracy, na domiar zlego rowniez Tommy pracuje jutro extra. Babcia Ina pracuje,wiec dziewczynki zostaja u sasiadow. Sa przeszczesliwe z tego powodu....Jeannete niby tez:) Bedzie miec jutro domowe przedszkole. Dwojka swoich dzieci, dwoje kuzynostwa i dwie male sasiadki! Dobrze miec taka sasiadke:)