Julka dzielnie walczyla, przybiegla jako pierwsza dziewczynka wsrod rowiesnikow. Mogla byc jeszcze wczesniej ale zal jej bylo kolezanek, ktore zostaly z tylu i wolaly za nia, aby poczekala:)
Wieczorem zas odbylý sie pierwsze zajecia szkolki pilkarskiej. Pogoda splatala nam niezlego figla,po kilkunastu dniach bezdeszczowych, popoludniu lunelo. W strugach deszczu, ubraniach przeciwdeszczowych, kaloszach pojechalismy na boisko. Nie tylko my,ponad 50 dzieci w wieku od 4 do 7 lat wraz z opiekunami stawilo sie na podmoklej murawie. Okoliczni mieszkancy nie zawiedli, cieszymy sie bardzo! Zdjec zadnych nie zrobilam z przyczyn technicznych, nie chcialam ryzykowac zamokniecia aparatu.
Jutro dzien wolny od pracy dla tych "normalnie" pracujacych. Zielone swiatki ( o ile sie nie myle:) Tommy z dziewczynkami beda leniuchowac, ja zas niestety pracuje, podobnie piatek.Na szczescie mamy wspolny wolny weekend.